Jak wici od drzwi do drzwi , jak kurenda od izby do izby, jak poczta pantoflowa i plotka tak biegam po mieszkaniu.
To z psem , to sprzątanie to zakupy to praca to spotkanie, to śniadanie, obiad , kolacja i pranie prasowanie i zmywanie i tak door too door no end evry day.
Dzień napięty do granic możliwości ?..
w tzw.międzyczasie jest gdzieś czas dla siebie , ciebie dla nas i czas na sprawy moje , twoje i nasze..
W tzw. międzyczasie door too door tętni nasze życie ...czy mniej ważne?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz