piątek, 27 maja 2011
człowiek spotyka człowieka
dziwnym zbiegiem okoliczności mamy chyba więcej serca dla zwierzęcia niż dla człowieka. Nauczyliśmy się dostrzegać wszystko i wszędzie poza samym sobą.
Samolubny człowiek zwierzęciu łapę poda, rzuci jakiś ochłap. Człowiekowi absolutnie nie. Dlatego pewnie dumna jestem z tego , że tylko chrześcijanką jestem, a cała katoliczką. Miałabym obrzydzenie do siebie, gdybym wypowiadała formuły święte nie widząc potrzeb bliźniego. Może to tylko taki ślepy traf, że spotykam ludzi, dla których martwe bzdury są ważniejsze niż człowiek . Zarzucono mi, że w krzyżu nie widzę miłości, ani zbawienia, a tylko cierpienie. Z czego mam się cieszyć na widok krzyża? Nie jestem grabarzem , ani księdzem to na tym nie zarobie ...sam człowiek to rodzaj krzyża i trudno mi kojarzyć ten znak z dobrem .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz