czwartek, 9 czerwca 2011
cafe day
Monsun albo spiekota. Na zmianę. Wszystko jedno czy pada czy grzeje . Taki dzień pełen niespodzianek. Nigdy nie wiesz, kiedy lunie i nie możesz być pewnym czy cię wysuszy. Początek letniej kanikuły ? Nie no wakacje dopiero przed nami.
Śpię jak suseł , nawet wtedy, kiedy chodzę . To fenomen - sen z szeroko otwartymi oczami.
Może po kawce się ożywię? Aromatyczna, pełna życia , w małej białej filiżance. Uch ! ale się rozmarzyłam ....Zapraszam.
Specjalny przepis mojego kolegi Waldemara :
składniki :
2 łyż. kawy
1/2 szczypty cynamonu
1 łyż kakao lub gorzkiej czekolady
wrzątek
mleko
wykonanie; sypkie składniki wymieszać, zalać wrzątkiem, zaparzyć , uzupełnić mlekiem
Podobno da sie wypić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz