Nie mogłam spac. Tak mi jakoś smutno i przykro. 4-ta rano a ja już na nogach.
Nie sadziłam, że dziś ze spaceru po lesie wrócę z grzybami. Wszyscy mówią , że nie ma. Ku memu zaskoczeniu znalazłam ich kosz cały. Kureczki, maślaczki, sitarze i podgrzybeczki a nawet kozaczek mi się trafił i jeden podgrzybek. Dumna dziś jestem bardzo z tego powodu. Wszystkie śliczniutkie i zdrowe ... Ech! czasami warto wstać skoro świt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz