Strony

www.jooble.org

czwartek, 24 listopada 2011

Hello

Wonder,,,, mnie zawsze rozwala. Gdyby nie telefony od Wonder czasem rozleciałabym się jak szkło. Nie wiem skąd wie, kiedy trzeba zadzwonić. Zawsze dzwoni wtedy, kiedy trzeba. Najgorsze jest to, że wie też co mi być może, jaki mam nastrój. Wie nawet więcej niż powinien. Nie wiem jak swoją żonę, ale mnie zwyczajnie Wonder rozśmiesza. To taki typ wiecznego gderacza, w Smerfach nazwano by go Marudą. Chociaż ciągle narzeka to ma złote serce. W tym narzekaniu kryje swoje wątpliwości, poszukuje rozwiązań itd... Ma też swój dziwny sposób poszukiwaia odpowiedzi, sposób drażniący, ale to jego kamuflaż, pod którym z reguły kryje się pytanie - pokaż mi nową lepszą stronę...ech W - smutno, kiedy nie dzwoni, chociaż gadamy często. Wczoraj na przykład zadzwonił. Akurat byłam w biurze, ale miałam pech-time i potrzebna mi była przerwa. Ten telefon uratował mi poczucie rytmu na cały dzień. Wonder, to jak całoroczny Mikołaj. Wonder czasem się pieni. W dodatku tak to robi, że gdyby ta piana wylewała się na zewnątrz nie byłoby odkrytej przestrzeni. Nie umiem tego określić, ale nie mogę wówczas powstrzymać śmiechu. Dobrze, ze telefonu nie słychać na zewnątrz, bo wygląda to mniej więcej tak.... on tam wchodzi w fazę czerwony jak cegła , a ja słucham i salwami śmiechu dolewam oliwy do ognia... Ostatecznie i Wonder się śmieje i nadal nadaje.Komizm sytuacyjny rozbraja nas na dzień cały. Może na tym polega fenomen stosunków międzyludzkich, żeby umieć się roześmiać nawet kiedy z drugiej strony ktoś jad toczy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz