... Pranie . Nie znosze. Ta segregacja rzeczy, znoszonych, przepoonyh napawa mnie wstrętem. Lubie za to wyjmowac pranie . ten zapach zmiękczaczy , chociaż ulotny w chwili zakończenia prania jest fantastycznie marzycielski.
Piorę za to okazjonalnie, od czasu do czasu. Dziś jest taki czas.
Pralka buzuje bardzo , słysze obroty nawet w moim pokoju. Wyczulone mam uszy.
Musze czymś się zająć. Muszę skupić myśli. Pranie , wiruje tak jak mysli w mojej głowie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz