niedziela, 15 maja 2011
Zjawisko
Wysyłam zaproszenia . W takim grajdole jak miasto w którym mieszkam nie wiadomo co jest akuratne. Od kilku dni buszuje po necie i szukam poszczególnych nazwisk. Symptomatyczne : adres e mail prawie nie istnieje, jakby się bali,że ktoś do nich napisze. Wymogiem chwili chyba jest tez i owo zaobserwowane przeze mnie novum . Napotykam teraz częściej żeńskie imiona przy tych nazwiskach. Mogę domyślać się, że to zony tych panów - nigdy mnie im nie przedstawili to niby skąd mam wiedzieć, czy to one czy nie ? Łamie się , czy suma summarum wypada do nich wysłać zaproszenie.Toż dylemat , a miało byc tak zwyczajnie i bez cudów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz