piątek, 1 lipca 2011
Wszystko nie tak
Powinnam siedzieć w autobusie . Siedzę w domu. Miałam mieć wsparcie , mam kulę u nogi, oszusta i kłamcę. Parszywy świat. W dodatku leje i nadal nie wiem co robić. Jestem w totalnej kropce i to nie z mojej winy.
Mogłam całą drogę spędzić w świetnym towarzystwie i doskonale się bawić. tak znowu mnie czeka podróż wśród pomarszczonych i milczących pysków. Szkoda gadać.
Dorośli ludzie są jak dzieci niekoniecznie rozumieją co się do nich mówi.
Boli mnie wszystko z nerwów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz