Strony

www.jooble.org

czwartek, 13 października 2011

Podołam?

Piątek Niby dzien , jak każdy, a jednak nie taki sam. Od kilku dni skupiam sie na prawie. Muszę poznac podstawy. Opornie mi to idzie, ale dziś luzik. Jest spotkanie firmowe,na które zaproszono mnie jako nowicjusza, chociaż jeszcze nie jestem pracownikiem firmy. Szczerze powiedziawszy coraz bardziej podoba mi sie ten blichtr. W miesiąc odwiedziłam wiecej miejsc niż kiedys w rok. Nigdy tez nie byłam na firmowych imprezach. Nie dlatego, że nie lubiłam moich kolegów i koleżanek, ale z powodów iscie prozaicznych. Byłam samotna kobietą z mnóstwem obowiązków i z mezem w papierach, ale bez meza wszędzie. Nie zarabiałam tyle, żeby pozwolic sobie na wyjazdy poza region. Musiałam zawsze odmawiac wspólnych ognisk, spotkań w Krakowie czy pod Krakowem. Nie ukrywam, że było mi zwyczajnie z tego tytułu przykro. Pal sześć, że mąz nigdzie nie chciał sie ze mna pokazywać, pal sześć, że to 1,5 h drogi czy dwie, że musiałabym zabezpeiczyc sobie nocleg w hotelu, pal sześć, to wszystko było do zrobienia. Mój wyjazd niestety to koszty, które zeżarały mi budzet domowy. Nigdy nie miałam pewności, czy mąż wróci z pracy na noc, a wynajęcie kogos to koszty, pomijajac koszty imprezy. Ech, tak to sie w moim życiu dotad układało, że kiedy chciałam i mogłam brac udział w życiu firmy nie mogłam z przyczyn niezależnych, kiedy nie mogłam wyjeżdżać wszystko było daleko, za daleko. Potem w moim zyciu była 10-letnia przerwa. Nie bywałam nigdzie, zamknęłam sie w czterech ścianach. W tym roku worek z imprezami mi sie rozwiazał. Wprawdzie w większosci przypadków to szkolenia, ale zawsze lepszy rydz niz nic. dzis znowu i w dodatku wszystko funduje firma. Dotad nikt tak o mnie nie dbał. wiem , że firma ma w tym swój interes. Na razie sie jej przyglądam , później zdecyduję. Póki co mam wielkie obawy, czy sprostam temu wyzwaniu. Dałam sobie szanse, ale wiem, że to wielka odpowiedzialność i ryzyko. Czy podołam? - To pytanie budzi mnie po nocach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz