Strony

www.jooble.org

środa, 26 października 2011

Tłuk

O danej instytucji w dużej mierze świadczą sekretarki. Dziś miałam mieć spotkanie o 10.00 w Avivie. Wchodzę do sekretariatu, a tu okazuje się , że spotkania nie ma. Pytam wiec grzecznie dlaczego nikt mnie nie powiadomił. Tu okazuje się, że panna od T twierdzi, że mnie powiadomiła. Sprawa jest do sprawdzenia, takiej informacji nie miałam. . - Dzwoniłam M mi na to... - To jest akurat informacja do sprawdzenia. -Nie oddzwoniłaś?- panna sekretarka mi na to., panna której zasranym obowiązkiem jest zostawić jasna klarowna informację z reklama firmy. - Jak nie było numeru to nie oddzwoniłam. Dlaczego nie nagrałaś mi informacji na sekretarce? - Ja się nie muszę przed Tobą tłumaczyć - poniesionym głosem zwraca się do mnie panna, która zawiniła. Agresywnym tonem, tonem , który mi mówi o szacunku tej osoby do ludzi. Mnie tam nikt nie płaci za to, żebym była miła a jej i owszem i to jej zafajdany obowiązek. U mnie ktoś taki nie pracowałby ani sekundy dłużej. - Może nie musisz, chociaż powinnaś. To sobie wytłumaczymy przy innej okazji. Zabrałam rzeczy i wyszłam. Mój czas jest cenny i takie potraktowanie świadczy tylko o tym jak bardzo nieprofesjonalne jest podejście w tej firmie do ludzi. Oczywiście z pracodawcami M będę rozmawiać, pół dnia stracone na to, żeby dowiedzieć się , że spotkanie o 10.00 jest nieaktualne. Mój mistrz mówił : pokaż mi swoja sekretarkę a powiem Ci kim jesteś. Dziś mogę powiedzieć o T. wystarczająco dużo i nie są to komplementy bynajmniej. W domu sprawdziłam telefon. Nie ma żadnego numeru , na który nie oddzwoniłabym osobiście. Nie mam tez żadnej informacji, która potwierdzałaby stan, że w ogóle z Avivy Nowy Targ dzwonił do mnie ktokolwiek . Mam mieć pretensje do H, że marnuje mój czas i naraża mnie na spotkanie z kimś, kto co najwyżej powinien sprzątać biuro a nie w nim pracować?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz