niedziela, 2 października 2011
Urodzinowy prezent na 1 pażdziernika
Bywają różne prezenty. Mój był jak łyżka dziegciu. Czytam i oczom nie wierzę. Ktoś koncentruje się na mnie?. Boże, czy ja sobie na to zasłużyłam? ....
Na usprawiedliwienie w tytule pewnie jest słowo subiektywnie, tyle, że w dziennikarstwie subiektywnie znaczy nieprofesjonalnie. Powinnam się cieszyć?...
Głupie to uczucie, kiedy człowiek się napracował i dostaje po głowie przez spółkę, która zajmuje się zginaniem człowieka.Kto kogo i za co przekupił widać. Na wystawach sklepowych zawiśli nieobecni.
Podziękowałam za uwagi. W końcu należę do osób, które korygują swoje niedociągnięcia.
Chyba jednak jestem bardzo niegrzeczna, skoro aż tyle miejsca mnie się poświęca.
Z sympatycznych rzeczy to ta, że człowiek postrzegany za największego abnegata podając mi rękę powiedział głośno : dzięki to była najlepsza ... na jakich dotąd byłem .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz