środa, 12 października 2011
Wybory wyborami, a rzadu nikt do dymisji nie podał?
Wybory za nami.Nigdy nie było takiej fali protestów. O sfałszowanych wyborach mówia co chwilę nowe ugrupowania. Według zaprawionego w bojach Janusza Korwina - Mikkego miał mieć 8% tak mówiły jego sondaże wewnętrzne . Tymczasem wynik po podliczeniu przez PKW balansował na granicy błędu statystycznego. Równie głośno protesuje PJN. Ci przynajmniej twierdzą, że nie było list z ich kandydatami, co przecież łatwo sprawdzić - szkoda, że sprawdzać chcą po wyborach, a nie monitowali wszystkiego w trakcie. Do tego jeszcze trzeba dodac kilka osób,którym nie zarejestrowano list, dorzucę Ruch Palikota, który uważa, że jeden mandat rabnęło im PO i jeszcze tylko Nowy Ekran- który jako jedyny wygrał dotąd z PKW i którego obecnośc w owym gremium poczytuje się za znak opatrzności....
Sam premier tez nie ułatwia sprawy. Własnie sieknął tekst: nie oddam nikomu władzy, komu nie ufam. Dlatego ponoc na czele sejmu ma stanąć Ewa Kopacz zamiast buszujacego w PO Schetyny. Rozgrywki rozgrywkami, a procedury procedurami. Słyszał tak na marginesie ktoś, żeby urzędujacy jeszcze premier podał rząd do dymisji ? Jakos mnie to umknęło. Prezydent wprawdzie prowadzi konsultacje na temat powierzenia misji tworzenia rzadu ewentualnie, ale póki co wygląda na to, że te konsultacje są li tylko pro forma. Jak Donald Tusk nie poda do dymisji rządu to Bronisław miłościwy Komorowski bedzie musiał własnoustnie go zdymisjonować, bo na abdykację chyba nie ma co liczyć. Przeciąganie terminu powierzenia misji temu samemu premierowi, albo desygnowanemu przez niego faciowi wielu odbiera jako zwykłe , oślizłe kolesiostwo i kpinę... Ciekawe kiedy naród zacznie krzyczeć: Bronek kończ to waść, wstydu oszczędź. Pytanie tylko jedno mnie nurtuje, Czy prezydencja warta jest takiego głupiego drażnienia? W końcu jeśli na stołku premiera ma siedzieć nadal Donaldu Tusku- jak mawiała jedna barwna posłanka PIS-u Nelli Rokita , co jej w tej kadencji nie wybrano, to zmian w rządzie nie musi wprowadzać do stycznia, a w styczniu zwyczajnie zrobi się rządowe roszady i na jedno wyjdzie , prawda?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz