środa, 16 listopada 2011
i tak źle i tak niedobrze
Dawno się sobie nie przyglądałam. Tymczasem mój organizm trochę schudł. Mam nadmiar skóry wszędzie. W Warszawskim lustrze dokładnie obejrzałam sobie brzuch i pośladki. Zdecydowanie zbyt dużo skóry mi zwisa. Potwornie to wygląda. Tylko chirurg mógłby mi ten nadmiar usunąć, albo trzeba będzie czekać na swoiste obciągniecie skóry przez organizm. Moimi uwagami podzieliłam się z W. W- to mój znajomy z FB. W uważa, że nadmiar skóry powinnam sprzedać szpitalowi. Są ludzie którzy czekają na takie okazje do przeszczepów. Niby ma rację. O potrzebach to ja słyszałam, ale o skupie / o kurcze , co Za ironia to przecież brzmi jak skup tucznika/ nic nie wiem. Poza tym ładować się pod nóż człowieka, którego się nie zna? ... W, to w ogóle ma takie podejście do człowieka jak do zwierzęcia. Kiedy mnie się roił w głowie najbardziej znany chirurg plastyczny, bo to przecież ciało moje kochane, W jednym słowem sprowadził moje ukochane ciało do funkcji usługowej i ingerencji w nie jakiegoś rzezimieszka. Czy ja Bakuła jestem, żebym po telewizorniach potem biegała i opowiadała jaka mnie krzywda spotkała? Nie ma mowy... No i W zaraz przyszedł mi z pomocą...Zawsze możesz sobie zawinszować tego najlepszego. Przy okazji mógłby tez co nieco skorygować pomyślałam praktycznie.Biust mam całkiem niezły, ale mogłabym mieć ładniejszy, pupę zresztą też a i w ogóle to tu to tam przydałoby się co nieco uaktualnić, Chyba zaczynam wpadać w nałóg . Jeszcze przed chwilą chciałam pozbyć się tylko nadmiaru. Pod wpływem W pozbyć się chciałam dla dobra innych, a teraz przede wszystkim chce się udoskonalić... Chyba grozi mi narcyzm. Jest i mankament tego przedsięwzięcia. Teraz jeśli w coś ledwo wchodzę to sobie mówię mam nadmiar skóry, a jak usuną to co ja w takiej sytuacji powiem? ... no właśnie co?... a co mi tam nie pali się , pomyślę o tym jutro.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz