Strony

www.jooble.org

wtorek, 15 listopada 2011

Mimo wszystko

Wsłuchuje się w niecodzienną muzykę. Uwielbiam takie wieczory, kiedy mogę pozwolić sobie na słuchanie rewelacyjnych dźwięków. Siedzieliśmy u JATE w mieszkaniu, słuchaliśmy muzyki, piliśmy wino.Wino było czerwone, w domu pachniało cynamonem, panował półmrok...Romantycznie i niebanalnie było. Wsłuchiwałam się w ulubione frazy. Nikt mnie nie oceniał, nikt na mnie nie naciskał. Ten wieczór zdecydował, że jednak chyba pójdę z JATE na imprezę. Dla niego to ważne, a dla mnie ... najwyżej wyostrzę sobie język.Nie, no jeszcze mu nie powiedziałam, a niech sobie pocierpi, co mi tam...Powiem mu jutro, jak wpadnie, bo ma wpaść. Jest postęp w tych naszych relacjach.JATE nie ;protestował, kiedy kazałam odprowadzić się na nóżkach. Wieczór piękny, wielki księżyc, a ja rozanielona z powodu muzyki. Kurcze takiego JATE zupełnie nie znałam. Szliśmy, jak para dzieciaków dowcipkując sobie i raz po raz wybuchaliśmy wesołym śmiechem. Żal mi się było z nim rozstawać... Takie podbramkowe sytuacje robią z niego całkiem fajnego gościa... Ze spacerku do JATE i od JATE przyniosłam nowy cudny zapach: mieszanke migdałów, orzechów, kardamonu i cynamonu...coś ;pomiędzy niebem a piekłem... o mamo jaki to cudny misz masz... i dostałam różę. No mówię, że czasem ten JATE jest niesamowicie szarmandzki, ale i tak zasłużył sobie na te katusze. Mimo wszystko dobrze mu tak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz