środa, 16 listopada 2011
Rosyjski kociołek
Łowicki kociołek Rosyjski do syta -ładnie brzmi pomyślałam. Na opakowaniu napisano w składzie mięso , makaron i sos al'a Sstrogonoff . Ok ... Supper. Pomyślałam . Dziś mam gotowe danie... Szczęśliwa, jak skowronek pobiegłam do domu. Obiad za 5 zł? Gdzie ja taki zjem . Naturalnie + podgrzanie i podanie. Radość trwała do chwili dopóki nie zaczęłam doszukiwać się składu. Kluseczki rosyjskie wkusne, ale mięso chyba w lesie, nie licząc tych kilku pryszczy wielkości paznokcia, które na palcach jednej ręki człowiek by zliczył. W każdej kuchni podają, że na klienta przypadać ma 100 g mięsa i to 100g to nie jest mięso surowe, a przyrządzone. Znaczy w takim słoiczku tez powinno być mięsa tyle. Nikt mi nie wciśnie kitu, że mieso w tym zestawie było przecierane i dlatego ostały się tylko rodzynki. Przy sosie dobrze, ze al'a stoi, bo ten Strogonoff to raczej pomidorowy- kremowy. W każdym razie wegetarianin mógłby się ucieszyć dostawszy taki kociołek. Rosjanin dostałby pasji szewskiej. Obiad bez miasa , tuszonki ?... no kak?...za cziem?... nie nada!...W promocji pisze, że dostałam 90 g rozumiem do tych 675g mamałygi tzn sosu z kluskami?
Raz jeden jadłam taki kociołek , rosyjski w gruzińskiej knajpie w Moskwie... Jeszcze teraz mi ślinka leci. Mniam... Niestety łowickie specyjały ze słoiczka trochę mnie zawiodły, ale nie tylko one. Ostatnio w ogóle mam w ogóle złą passę. Z knajpy po obiedzie wyszłam głodna, chociaż zjadłam wszystko do ostatniego okruszka. Kupiłam w Almie kanapkę i ta kanapka była taka jak właściciel stoiska - rozlana, albo rozmemłana jak kto woli. W wielkiej bułce fura majonezu i to tak duża, ze spod niej czuć nie było ani sałaty, ani pomidora, ani wędliny co gorsza,a koszt taki jak najdroższej kanapki w miejscu, gdzie najczęściej kanapki jadam. Tyle , że te kanapki gdzie jadam stale są zwyczajnie najlepsze na świecie. Wiem co jem, widzę, co jem i jeszcze sos do nich pani dobiera na życzenie...Dotąd , mimo, że kosztowałam kanapek w różnych miejscach lepszych nie spotkałam... Gorąco Polecam
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz