niedziela, 6 listopada 2011
Zadbana w każdym miejscu
W Warszawie uwielbiam moment porannej toalety. Cudny gorący prysznic jak bicz chłoszcze ciało. Po takiej kapieli czysta jestem w każdym miejscu. Mam nawet wrażenie,że wybielała moja dusza. Rzeźka zatem biegnę na śniadanie. Warszawskie śniadanie .... Ostatnie takie jadłam... mmmmm... już nie pamiętam, ale pamiętam, że jadłam je w doskonałym towarzystwie i było fantastycznie.
Wszystko we mnie śpiewa. To zasługa pewnie RDC i programów telewizyjnych.
Jest niezwykły poniedziałek i mam nadzieję, że te magie zachowam w sobie na długo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz