Strony

www.jooble.org

piątek, 13 lipca 2012

Myśłałam, że bedzie gorzej. Nie , nie było. Zamknełam drzwi z drugiej strony na odchodnym powiedziałam grzecznie  do widzenia, albo raczej żegnaj. Już nie pamiętam ... Na zewnątrz był niesamowity żar.Oślepiało mnie słońce. Żegnaj, do widzenia... słowa jak obcy wyrzut sumienia kazały mi stanąc wpól drogi. Bezwiednie zawróciłam , nacisnęlam klamkę . Drzwi skrzypnęły . Walnęłam o cos z drugiej strony. Uslyszałma krzyk . Zakrywał sobie ręka usta. Rozwaliłam mu warge , nabiłam guza . Chwilę stałam zaskoczona całym obrotem sprawy. .. Potem do mnie dotarło, że nie przyszłam sie tutaj rozczulać. walnęłam drzwiami w futryne i wrzasnęłam na całe gardło: żegnaj , do widzenia ... porąbany jesteś. Tylko tyle .Nic na usprawiedliwienie... ?Nie mój drogi , nie wyjde dopoki mi nie powiesz o co chodzi tak naprawdę...

Widzisz sam nie wiem o co chodzi. Własnie biegłem, żeby cię zatrzymać... złamałas mi chyba nos ... W tym samym momencie parkneliśmy smiechem... To idiotyczne. Dwoje doroslych ludzi bez zobowiązań a zachowujemy się jak dzieci. Zmieniłam mu status na wolny,,,, Sobie tez oddałam wolność. szkoda niszczyc wszystko z powodu irracjonalnych pobudek. Tylko obrączka na palcu moim jego, jego moja zostały na swoim miejscu. Odetchnęłam. Mam czaas, żeby wszystko jeszcze raz przemyśleć, a może zupełnie cos zmienić?... Jeszcze nie podjęłam decyzji... Nie mam głowy. Biegam do szpitala . Nie miałam pojęcia, że mam tyle siły... a może ten wstrz as mózgu ma inne podłoże?... Czuję sie winna dlatego milczę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz