Di jest jakaś taka nie swoja. Ciągle śpi. Skulona w kłębuszek tuli się do moich rzeczy. Jakoś tak dziwnie, że ciągle czegoś nie napada, że nie merda ogonkiem, nie cieszy tej swojej pięknej mordeczki. Przyzwyczaiłam się do tego, że po domu fruwają dwa lokowane uszy, jak mówi moja córeczka.
Przyzwyczaiłam sie do tego, ze z pasztetm , jak mówi mój syn wszystko zjadamy na połowę...
a teraz Di nawet nie biegnie do mnie, nie zaczepia tylko śpi... Może jak niedźwiadek zapada w sen zimowy ? Sama nie wiem...dziwnie tak, kiedy tylko śpi , Tu jeszcze piec długich dni... Bardzo długich ...Moja kochana psia arystokratka, bardzo kochana,,,taka moja moja,,




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz