środa, 24 października 2012
Z kłamca w jednej sali górale na po-siadach nie będa
Po raz pierwszy żałuje , ze gdzieś tam mnie nie było mimo wszystko. Muszę przyznać , ze nie wybierałam się. Bieganie po kościołach mi nie służy. Sympozja naukowe z okazji koronacji 50-lecia figury Matki Boskiej Ludźmierskiej pod wdzięcznym tytułem Maryja w wierze kościoła i w życiu narodu jakoś tak mi do nauki nie przystają, a raczej do teologicznych sporów. Teologiem nie jestem, a i spierać o dogmaty wiary tez nie mam ochoty.
Tu nagle buchnęła wiadomość że na Sympozjum przyszli zaproszeni Górale ze Związku Podhalan. Przyszli , popatrzyli i złapali co mieli i wyszli. Głośno tylko powiedzieli, że z oszustem w jednej sali siedzieć nie zamierzają. Tyle ich widzieli. Na sali pełnej wysokiego ranga kleru zapanowała konsternacja. W bogobojnym towarzystwie krzywoprzysięzca, znaczy co faryzeusz pomiędzy sprawiedliwymi? Zanim wszyscy ochłonęli sponiewierany burmistrz Nowego chwycił niczym buławę mikrofon i jak ministrant konferansjerkę prowadził tak, jakby się nigdy nic nie stało....
Chłop od jakiegoś czasu ma przechlapane u górali. Otóż obiecał im, że pomnik Władysława Orkana zostanie na nowotarskim rynku. Słowa nie dotrzymał. Pomnik uchwałą rady przeniesiono na pierwotny postument przy nowotarskim Sokole. Górale poczuli się urażeni i zlekceważeni.Teraz nikt burmistrzowi reki nie poda Za to na afronty liczyć ze strony górali ze Związku Podhalan liczyć może zawsze... Oj doigrał się burmistrz , doigrał.
teraz żałuje, że na sympozjum nie poszłam.... no musiał mieć facet minę Pawlaka przy taakim policzku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz