czwartek, 17 stycznia 2013
ale mróz
Pod stopami trzeszczy śnieg, marzną policzki, przerażająco i zimno....cóż od kilku dni maszeruje z kijami i maszeruję... aż bolą mnie pośladki, chociaż przecież tylko macham rękami... spaceurje trzy razy dziennie. dwa okrążenia na spacerniaku rano, jeden długi spacer na kładkę koło południa i spacerniak wieczorem dwa kółeczka, bo mały... uff.... niby w moim życiu się nic nie zmieniło tylko doszły kije, a tyle mięśni w różnych partiach ciała mnie boli... Jak tak dalej pójdzie stanę się zapalonym nordic walking-owcem....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz