Znów mnie nie ma centymetr. Ostatni raz zjadłam coś konkretnego 24 grudnia. Dziś jest 5.01.Czy jestem głodna? Oczywiście , w końcu to 12 dni głodu.
Może troszkę mniej, jeśli uznać , ze gdzieś w międzyczasie zjadłam jeden kawałek ciasta, pizzę i barszcz ukraiński.
Nie jest więc tak źle . Jem co czwarty dzień i nie jestem anorektyczna:).
Czuje się dziwnie . Tak jakoś całkiem sucho. Jakby nie było już na mnie grama tłuszczu. W lustrze widzę wielkie smutne oczy.
Pewnie bym zastanawiała się nad tą moją chudością, gdyby nie moje nieocenione panie. Przecież żadnej z nich do głowy nie przyjdzie, że nie jem przez pół miesiąca , że schudłam.
Własnie dowiedziałam się przypadkiem, że mogłabym bardziej o siebie zadbać , bo tu i ówdzie mam za dużo sadła.
Nic mnie tak nie wkurzyło jak fakt, że uwaga pochodzi od jednej z macior: dupa jak trzy ćwierci, brzuchol przed sobą pysk nalany ...no ale przecież to ja jestem gruba baba, a ona sarenka , miss gracji, kurna.
Szlag może człowieka trafić. Gabinet krzywych luster w takich sytuacjach przestaje człowieka śmieszyć, a może to ja mam kłopot ze wzrokiem ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz