Sądziłam , że im dłużej czas będzie płynąć tym szybciej zapomne. Pewnie by tak było, gdyby nie fakt, że wszyscy mi przypominają.
Ludzie są dziwni. Tak ciepło wspominają tych , którzy odeszli, tak rzadko myślą o tych którzy tu są.
To niewiarygodne jak łatwo i infantylnie oddać prym nieistniejącym, a jak trudno zauważyć tych, którzy są tuż obok. Tak trudno podac rękę?...
Ciągle ktos szuka dziury w całym. Usiłuje coś zaszufladkować, przyporzadkować czy podpisać. Jakby nie można było zmienić frontu, swoich przemyśleń , ideałów itd... a to taka noramlana sprawa. Wrogość i podejrzliwość. Co za parszywy świat.Żadnych pozytywów, optymizmu, myśłenia o tym co można zrobić, a nie jakie korzysci ktos z tego będzie miał?
Czy ktos z tych niedowidzacych widzi ogrom pracy jaki za tym stoi? ... Boże chroń nas przed ludźmi małej wiary i mikrego ducha.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz