Jeszcze chwilę temu było bardzo cool. Słoneczko, ciepełko , a teraz ... szkoda gadac...zimnica. całe szczęście, ze zdązyłam wysuszyc pranie na balkonie. Teraz wszystko pachnie letnim słońcem i czerwcowym wiatrem... obiecująco w kazdym razie.
Nagle, tak bez zapowiedzi zrobiło sie potężnie zimno. Wiatr zaczął wyć jak oszalały... na kilku moich znajomych to działa . Nie odzywa sie taki miesiącami i jednego dnia znajdzie tysiąc powodów , zeby zatruc ci tysiąckrotnie zycie.
zajęłam się ciekawym eksperymentem. zobacze ile zajmie mi sprawdzenie. Juz wiem, że w jednym banku opowiadała mi pani duby smalone. Zoaczymy co powiedza gdzie indziej...Ech! życie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz