Zaczęłam od wejścia do Ryłko. Uwagę moją zwrócił dość ciekawy krój płaszcza . Naturalnie wzięłam rozmiar największy jaki był...znaczy 40 , potem 38... no ale najlepiej na mnie leżał ten płaszcz w rozmiarze 36. Pomyśłec , ze tak nie wierzę w swoją szczupłość, że gotowa jestem wziąć większy rozmiar z powodu tej swojej niewiary...
Fakt jestem głodna niewiarygodnie. Tak bardzo, że po nocach śnią mi się fantastyczne potrawy. Kiedy jednak patrze na kalekie kobiety, oblane tłuszczem, na krótkich nogach , z wielkimi udami, z nalanymi twarzami, wystającymi brzuchami uśmiecham się i mówię sobie-
ale ja już nie chcę taką być. W takich momentach , nawet przy tym niewiarygodnym głodzie , głodna juz nie jestem.
Spotkałam koleżankę. jeszcze kilka lat temu śmiała się ze mnie, ze chodzę w T-shirtach reklamujących jakieś tam produkty.( Te wielkie bluzy były wtedy jedynymi luźnymi ciuchami , jakie bez kłopotu zawsze mogłam na siebie założyć - wszystko inne było wynikiem karołomnych zabiegów- takiej rozmiarówki nie było w sklepach.) Było mi przykro.
Fakt faktem biegłam z dzieckiem pobawić się w piaskownicy, ale ubodło mnie to, że kobieta wyśmiewa się z mojej koszulki do zabawy, że komentuje mój wygląd by podkreślić swoją wyższość.
Dzis patrze na nią i nic nie mówię. To juz nie jest ta koleżanka, która specjalizowała się w poniżaniu innych. Stare wyciągnięte dresy, nieciekawy uśmiech i złośc wypisana na każdej zmarszczce.Taki secend hand na żywo:)
Wracam ze spaceru. Rozmawiam z JATE. Jest świetnym kompanem. Koleżanka chyba chciała koniecznie się dowiedzieć kto to jest. Tak mi na chwilę zabrakło podstaw dobrego wychowania i nie przedstwiłam go jej ani jemu jej... Tak jakbym zapomniała...
JATE po raz pierwszy zachował się tak jak trzeba .- Przepraszam, że Cie ponaglam, ale spóźnimy się na przyjęcie, a jeszcze kwiaty kupić trzeba... i bezpardonowo pociągnął mnie za reke. Pomachałam uśmiechnieta od ucha do ucha wściekłej koleżance łapą....
JATE:)))!!!- powiedziałam w końcu jakby zdziwiona.
-No , co -... Nudziara , widac gołym okiem- odpowiedział rozbawiony i tak bezceremonialnie mnie objął i pocałował...- którys raz z rzędu nie oponowałam... kurcze chyba się jednak starzeje :(
No to teraz będzie w tej całej wsi atrakcja . Nie dość , ze chudnie to jeszcze ma faceta i wygląda na to, że jest szczęśliwa... Znacie większy powód do zazdrości ???
Sklepy.Dzięki otyłości znienawidziłam łażenie po sklepach.Teraz też od tego stronie. Boje się , ze w coś nie wejdę, albo, że usłysze znowu to nie wejdzie. Kocham za to zakupy w interecie.
Ten magiczny moment do koszyka i wyślij jest dla mnie najprzyjemniejsza chwilą. Internet mnie nie ocenia. Przyjmuje mnie taką jaka jestem i spełnia wszystie moje fanaberie...
Nie musze się już pocić przymierzając buty. Denerwować w firmowym sklepie, ze odrzucono mi reklamacje. Do internetu odsyłam i zawsze jest uwzględnione i za to kocham internet shoping...
JATE twierdzi, ze jestem dziwaczką. Wszystkie dotychczasowe jego dziewczyny ciągnęły go
Na razie ekscytuje się tym, że znowu schudłam. On martwi się, ze cos nie jest tak. Chyba zaczynam lubic tą jego troskę....ale ciągle pamiętam, że to salonowy lew i łamacz niewieścich serc.... a ja nie chcę by znów mnie ktos....żeby zadał mi jakikolwiek cios.
36...niewiarygodne36.- nie moge wyjśc z zadziwienia -..S... nie ..no do niedawna M-ka nie była w moim zasięgu, a teraz S... Mam w rozmiarze literkę nazwiska... Retrospektywnie rzecz ujmując : znajomy chwalił sie pójściem do stomatologa. Żeby go pocieszyc powiedziałam , ze też chciałabym pójść i opowiedziałam mu anegdotę z moich spacerów: jedna ze znajomych pań, które tak jak ja wychodza z pieskami chwaliła się, ze ma jeszcze dziewięć swoich zębów - dziewięć mówiła mi z przejęciem... Co miałam powiedzieć, ze ja to mam wszystkie swoje?... Na pocieszenie dodałam, ze ja tez bym poszła...ale nie miałam na myśłi stomatologa. Na szczęście żyje dzień do przodu i wybiegłam na spotkanie, które jest dopiero jutro... ale marzenie mi sie spełniło- wyszłam- tyle , ze do sklepowych przymierzalni... i wyszłam stamtąd chuda jak nigdy dotąd ... dzięki Bogu zaczynam siebie lubic.
PS zrobiłam kilka zdjęć . Wrzuciłame je tutaj, kiedy bloger naprawił się i dał mi taka mozliwość... Sorry musiałam utrwalić mój rozmiar 36, żeby miec dowód dla samej siebie .



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz