poniedziałek, 30 maja 2011
nareszcie
Jestem nienaturalnym zmarzluchem. Wczoraj zimno , przed wczoraj zimno ... a dziś ...nareszcie ciepełko i niech tak już zostanie....
Chyba zbliża się dzień dziecka . Pewnie to nieodwołalne . Mój syn przesyła mi zdjęcia w których ssie smoka .
Ech, znaczy czeka na prezenty.
Z Dnia Dziecka i mentalności dziecka nie należy wyrastać - to w nas jest najpiękniejsze, ta odrobina dzieciaka w dorosłym ciele...
Ciekawe, czy jeśli wsadzę sobie do dziób dzióba smoka ktoś zauważy, że jestem czyimś dzieciakiem ?...
i plezienty mozie bym dostała , ech pięknie by było.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz