sobota, 11 czerwca 2011
Dentysta sadysta
Czy jest ktoś kto uwielbia chodzenie do dentysty? ...
Naturalnie ja . Sprawia mi przyjemność cierpienie na dentystycznym fotelu.
Siadam wygodnie, chociaz może leżę - pozycja raczej trudna jest do określenia .
I z lubością poddaje się drenażowi mózgu. Ten poetyczny pisk wiertła , woda wlewająca się pod ciśnieniem zapach palonej miazgi ... rewelacja . Sama nie wiem co jest lepsze cierpienie z powodu bólu, czy ból z powodu bólu .... W dodatku choć na pozór brak tu logiki to wszystko jest jasne - dentysta sadysta śni mi się po nocach.....dobrze , że chociaż przystojny :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz