Strony

www.jooble.org

niedziela, 12 czerwca 2011

jeż

Didi jest specjalistką od szperania. Wodzi nochalem przy samej trawie. Ja wdycham spokój nocnego spaceru. Patrzę na rozgwieżdżone niebo, na księżycową poświatę. Pachnie latem, świeżo skoszoną trawą. Lekki wiaterek przyjemnie łaskocze po policzkach. W maleńkich miasteczkach takie chwile są niesamowite. Przez firany niezaciągniętych zasłon przedziera się pomarańczowe światło lamp.Jest cicho, ciepło i tajemniczo. Didi biega i poszczekuje co raz merdając z zadowolenie tym swoim uciętym ogonkiem. Stęskniła się i za miejscem i za późnymi wieczorami i za swobodnym bieganiem. Nostalgia takiej nocy wciąga. Tak na chwilę przed ostatnim prysznicem, toaletą i przyłożeniem głowy do poduszki. Z zamyślenia wyrwało mnie ujadanie psa. Didi rzadko szczeka. Zawsze przybiega na moje wołanie. Tym razem jednak nie reaguje. Podchodzę do miejsca, które pies zajadle atakuje i co widzę. Skulona kupka z kolcami. zwinięta w niesamowity kłębek. Nawet się nie porusza tylko nastroszona tak zwyczajnie leży i nic nie robi. Taka ryżowa szczota nabita igłami. Pierwszy w tym roku jeż schowany pod smrekiem przy alejce spacerowej . Jeż wiosenny. Tuptuś. Ech...cudo! Dotąd widywałam jeże jesienne. Po raz pierwszy to jeż , którego zobaczyłam wiosną. Piękny jeż zjawiskowy. Didi w końcu dumnym krokiem maszeruje ze mną, patrzy tym szczęśliwym pyszczorem , jakby chciała mi powiedzieć , to ja go znalazłam.
fot.za thesun co uk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz