niedziela, 26 czerwca 2011
Tylko mnie kochaj
Zimni i grustno i nie ma komu w mordę dać. W dodatku niedziela. Długi weekend trwa od czwartku. Za dużo tych świąt.Zwyczajnie za dużo!Człowiek zapomina, jak wygląda praca. Pomiędzy telefonami znajduję czas na mojego psa. Jedyna istota, która kocha mnie bezwarunkowo.Kocha mnie za moje wady i zalety. Nie pyskuje, kiedy się złoszczę. Przyjmuje wszystko z pokora i jeszcze przychodzi przeprosić. Takie małe kochane stworzonko. Nie chciane przez nikogo, a tak bardzo kochane przeze mnie...Wiele lat temu kupiłam takie niechciane złote serduszko. Tak powiedziała pani, która mi je sprzedawała: - Panie chce ? , Nikt tego nie chciał... Włożyłam je na siebie . Było piękne , oryginalne, zjawiskowe. Nosiłam , żeby zdjąć z niego złe emocje . Potem podarowałam je dziewczynce najważniejszej w moim życiu, o której teraz nic nie wiem. Serduszko kupiłam z myślą o niej , bo było takie wyjątkowe. Dziś nie ma ani serduszka , ani tej dziewczynki...Zostało tylko wspomnienie i moja wierna psina. Właśnie merda ogonem i zachęca do zabawy i patrzy tymi oczami , jakby mówiła tylko mnie kochaj.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz