piątek, 15 lipca 2011
Miejsca , które znam
Myślałam , że wakacje spędzę w domu. Tymczasem jestem stale w rozjazdach. Wtorek Nowy Sącz, środa Zakopane, czwartek Częstochowa.Czeka mnie jeszcze coś dalej....
Może wrócę do moich miejsc. Zakopane: Krupówki. Ludzi już sporo, ale jakiegoś tłoku nie ma . Wszystko for sale. Smutno patrzeć, że ten świat Chałubińskiego, Witkacego i wielu innych znakomitości jest na sprzedaż. Dłużej siedziałam pod Wielka , mała i średnia Krokwią. To kawałek mojej historii i kawał mojego życia. Śmiało moge powiedzieć, że Sabała by się nie powstydził opowiadając o rzeczach, które zdarzyły się pod Tatrami. Może ludzie tutaj ciężcy, ale za to góry strzeliste. Kocham patrzeć na nie mimo wszystko.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz