Strony

www.jooble.org

poniedziałek, 31 października 2011

Cukierek, albo psikus

Od rana mam zabawę z internetem. Wszystko się sprzysięgło. Sygnał zanika i powiedziałabym, że dupa zbita, bo korzystanie z tego można miedzy bajki włożyć. Halloween , nie Halloween , mnie czeka dziś matematyczna gra. Humaniści w takiej sytuacji mają pod górkę. Wszędzie liczyć trzeba. Nikt ich też nie rozlicza z tego, że matematyka to ich pieta Achillesowa, a takie umysły ścisłe to wszyscy i wszędzie tłumacza, ot sprawiedliwość dziejowa. Nie ma lekko trzeba się z tym zmierzyć. Jedyny pozytyw , jak na razie dziś to fakt, że w końcu czuje się ok. Mam nadzieje, że stan taki utrzyma się teraz długo. Nie znoszę, kiedy nie mam wpływu na mój organizm.Inny pozytyw to taki, że wieczorem zgubiłam spodnie. Fakt, że kiedyś wkładałam je z dumą, bo w ogóle weszłam. Teraz mam tyle w najszerszym miejscu w biodrach, co kiedyś miałam w pasie ...chociaż... wczoraj się okazało, że jednak chyba już w bioderkach mam mniej. Taki mały Halloweenowi psikus a tak cieszy... Cieszy mnie ten Halloween i to dziecięce ultimatum. Święto słodkości jutro zamieni się w wielki dzień iluminacji świetlnej - święto światła...Wracam do moich testów, a Wam życzę Cukierachów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz