Straciłam kontrole nad sama sobą. Denerwuje mnie to. Jestem rozkojarzona, rozbawiona i w ogóle jak nie ja : zawsze na miejscu... Co to w ogóle jest, że wpadam w stan nieważkosci. Musze jutro o tym pomysleć. Dzis juz nie mam siły, żeby przywoływać się do porządku... ale kurcze z drugiej strony to co to w ogóle jest, żebym nie mogła i nawet nie chciała tego opanować...rozchichotanie wewnetrzne - normalna katastrofa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz