Strony

www.jooble.org

sobota, 29 października 2011

Ludzie się aż tak zmieniają?

Bardzo kocham moja mamę, ale nie poznaje jej. Zawsze pogodna kobieta zmieniła się ostatnio w kogoś kogo nie znam . Mimo wszystko, jakoś tak tęsknie do niej i czasem dzwonię. Telefon wprawdzie odbiera, ale zaraz z dumą dodaje : ja zadzwonię bo mam darmowe. Uśmiecham się pod nosem, bo też mam , ale nie chce jej sprawiać przykrości. Ok, fajnie dzwoń. Oddzwania natychmiast i gadamy ,gadamy, gadamy.... znaczy wypytuję ja o nią, bo wiem, że potrzebuje czasem pogadać o sobie. Ostatnio zaskoczyła mnie taka dziwna mieszanką różnych informacji. Najdziwniejsze jest to, że połowa z nich to jakieś bajki wyssane z palca. Najzabawniejsze zaś jest to, że myli mnie ze swoimi dwoma innymi córkami. Jako jedyna w rodzinie nie znoszę alkoholu. Mój ŚP tato zawsze widział we mnie dziecko, nigdy osobę dorosłą i nigdy nie pozwalał mi pić wódy, nawet kiedy wszystkie inne moje siostry biesiadowały. Tak miał i zawsze czuwał nad tym, żeby przypadkiem któryś z wujków przypadkiem nie nalał mi alkoholu, a gdyby się zapomniał to zasłaniał kieliszek ręką i mówił - dziecku lejesz ? Nie było na to żadnego argumentu, ale tak naprawdę byłam mu wdzięczna , bo nie znoszę ognistej wody i już.Przypadłość została mi do dziś. Tymczasem od matki słyszę jakieś sugestie w stylu opiłaś się czy opijesz się... Ostatnio jak mrówka poród przeżywa chrzciny bezalkoholowe prawnuka. Kiedy wylała już opowieści to przypomniałam jej uroczystości rodzinne w moim domu, przez które uznano mnie zakałą rodziny. Większość z nich była bezalkoholowa, to dla mnie takie imprezy żadną nowością nie są . To usłyszałam i" tak o suchym pysku robić imprezę , kto to widział". Widziałam na przykład ja, ale u mnie to ty niczego nigdy nie akceptowałaś... To oczywiście rozjuszyło mamę i dowiedziałam się, że tak nie wypadało. U mnie nie wypadało a teraz to taka moda , no proszę Cię, mamo? Zapytałam na koniec , czy JA nie zostawił u niej garnituru, bo jeden zaginął. O jeny , no jak , jaki garnitur? No i się zaczęło, prawie krzyk z drugiej strony słuchawki. Tego to zupełnie już nie rozumiałam , ale Ok... uspokoiłam ją , bo w końcu to tylko pytanie, bo nie wiem gdzie się podział . Mamie jednak to nie wystarczyło? Poszła w kierunku ślubu córki swojej bratanicy, w zamierzchłe czasy. Jaki garnitur , jak ona JA kupiła spodnie, kiedy był ślub? Pretensja w głosie mnie zastanowiła. Nie pamiętam, aby JA kiedyś jakieś cudze spodnie przywiózł, ale pamiętam, że prosiła na wszystko, żeby przyjechał, bo nikogo w domu nie będzie a strach. Ostatecznie wygląda na to, że samowolnie zaciągnęła JA na imprezę, na która nie mieliśmy ochoty pójść, a teraz ma do mnie pretensje.JA mówił, że był owszem , ale tylko w kościele. Mnie nie było, bo akurat nie miałam pod ręka dzieci, z którymi mogłabym ewentualnie na owym ślubie wystąpić i tyle, a w zaproszeniu imiennym stało jak wół, że ja z dziećmi. Teraz słyszę tylko pretensje, tylko za co? Jest to i dla mnie nauczka. Następnym razem choćby nie wiem co nie poproszę JA o pomoc . Poza tym zaczynam mieć po woli dość rodziny mojej matki. Całe życie utrzymywała z nią śladowy kontakt. Przez całe życie musiałam się za nich wstydzić, a dziś mam nagle zapałać wielkim uczuciem ?Matko z córką, co ja komu zrobiłam , żeby się ciągle tłumaczyć z moich decyzji. W końcu jestem dorosła. Dobrze mi jest wśród moich osobistych znajomych. To, co że większość z nich chodzi w spodniach ? Relacje z nimi są fantastyczne i mniej skomplikowane i taki stan mi odpowiada. Ok, przyjęłam wszystko na klatę, bo w końcu zadzwoniłam, żeby wysłuchać tych jej żalów skrywanych głęboko.Fakt , faktem, że czasem się zastanawiam, czy masochistka we mnie drzemie, czy co? ... Ok, zmęczyłam się rozmową. Przyrzekłam sobie tak przy okazji kilka rzeczy. Muszę być bardziej stanowcza inaczej okazuje się, że nawet własna matka jest przeciwko człowiekowi.... Chociaż ...zaczynam mieć wątpliwości czy to faktycznie ona, bo generalnie to nie poznaję mamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz