Gotowałam bigos. Za mną chodzi tak od kilku dni ten Twój słynny bigos. Żebyś była bliżej to bym Ci dała, a tak jak przyjedziesz to zjesz. No nie przyjadę teraz a dopiero za tydzień tak najwcześniej.No to co zrobić. Wysłać autobusem... E...Jak przyjedziesz, bo bym musiała kierowcy dać 10zł...
Taki ciekawy dialog dziś przeprowadziłam. Gdybym była głodna to już pojadłam . Dzięki, smakowało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz