Strony

www.jooble.org

czwartek, 27 października 2011

w potrzasku

Koszmarną noc zawdzięczam wygłupom JATE. Dziś czeka mnie kolacyjka z mężem JO. Na szczęście musze zając się zakupami i gotowaniem inaczej musiałabym sobie strzelić w łeb. Teraz rozumiem dlaczego JO nie odbiera moich telefonów. Cholera, czym sobie na to zasłużyłam. Czy to moja wina? Pytał mnie ktoś o zdanie? ... a może chcę własnie tego gościa, który mi codziennie po angielsku mówi dzień dobry, pyta o pogodę i sny i mówi, że kiedy patrzy na moje zdjęcie od razu się czuje lepiej i się uśmiecha? Może tego chcę, a nie narzuconego związku z JATE, którego znam mniej więcej tak jak owego człowieka piszącego do mnie. Faceci są dziwni. Myślą, że tylko dlatego, że są to wszystko im się należy. Hallo! Ja żyje , myślę , jestem i ...jestem zdezorientowana i wcale to nie jest główną zasługa JATE, a tak naprawdę kogoś zupełnie innego. Nie wierzę, zwyczajnie nie wierze, że taki makabryczny żart wykręciło mi życie. Najprzystojniejszy z facetów w otoczeniu JO, facet w którym kocha się JO, właśnie podkochuje się w jej koleżance i to w dodatku na poważnie. To nie dzieje się naprawdę, to jakaś pomyłka. Błoga nieświadomości wróć.... W takich chwilach mam ochotę tylko na Amy Winehause..no i kiedy myślę o nowej mojej sympatii tez uśmiecham się i mam motyle w brzuchu i w ogóle świeci słońce. Ok... a teraz na targ po papryki, pomidory , sałaty i mnóstwo innych warzyw, po owoce i oliwę , przyprawy i ryże czy makarony , mięcha, herbaty i kawy, śmietany, cukry, mąki i wina- w końcu będę mieć kogoś na proszonej kolacji. Z przyjemnością i to wielką zajmę myśli każdą inną rzeczą, nawet gotowaniem wykraczającym dziś poza standardowe 30 minut, a co mi tam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz