Strony

www.jooble.org

czwartek, 3 listopada 2011

księżycowe czary?

Przeżywam ostatnio czas zimna. Szczególnie doskwiera mi wieczorem. Niecodzienna senność wydała mi się dość niepokojąca dopóki nie spojrzałam na niebo. Chyba zaczyna się pełnia, dlatego chodzę taka rozkojarzona. W dwóch wypadkach ogarnia mnie taka ospałość. Pierwszy kiedy wieje w górach wiatr halny, drugi kiedy idzie pełnia. Patrzę na księżyć wyglądający zza chmur i tak sobie myślę, a nie mogłeś ty się z tą swoją krasą rozłożyć za tydzień. Teraz mi przeszkadzasz, dekoncentrujesz mnie i wciskasz do łóżka i żadna siła ludzka nie jest w stanie zmienić tego stanu. Do tego oczywiście dochodzi niemożebny ból wszystkiego, co tylko boleć może. Czuję każdą kość. Właśnie zastanawiałam się po co mi to anatomiczne podejście do mojej budowy organizmu, kiedy dotarło do mnie, że pełnia i to tłumaczy wszystko. Kupiłam Panadol, baterię do kalkulatora, który bardzo lubię i który jak to bywa w najważniejszych momentach zaczął padać. Tym razem chyba załatwiłam go na cacy. Zwyczajnie chciałam go odpicować i... zbyt dokładnie wyszorowałam... Tym razem boje się , ze mimo miłości wzajemnej już nie odpowie, ale o tym dowiem sie rano. Księżycowe czary mary, jak dobrze, że moge wszystko zrzucić na was, nawet własną nadgorliwość...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz