wtorek, 1 listopada 2011
Nuda
Zamiast totalnej fety dziś mam dzień samotnika. Z daleka patrzyłam na pożar cmentarzy, patrzyłam z góry. Widok imponujący. Tyle stearyny wylatuje w powietrze, a jednej dziury ozonowej nie jest w stanie załatać. Nawet JATE nie nęka mnie telefonami. Czyżby dał sobie spokój w końcu? JO jest oczywiście obrażona, bo nie chcę się mieszać w sprawy pomiędzy nią a JATE i nie chcę zorganizować żadnego spotkania.
Tymczasm ja zajęłam się moim ciałem. Kąpiel relaksująca w kwiatach pomarańczy i soli z morza martwego. Dziwne, wiekszosć osób jest przekonana, że bez cwiczeń sie nie schudnie. Jestem dowodem na to, że ta teoria jest fałszywa. Nie zrobiłam ani jednego ruchu więcej niż normalnie, a jednak dziś z przyjemnością patrzę na efekty mojego wysiłki. ...Fajnie , ze podoba mi sie , nie fajnie, że podoba tylko mi się. Cóż jednak zrobić takie życie ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz