Strony

www.jooble.org

środa, 16 listopada 2011

Prawdziwy sen ?

To ten czas. Tak mi się po głowie kołacze. Teatralny pokój. W nim oprych wycierający mi mózg. Pamiętam te twarz i wycie człowieka któremu osobiście bardzo zależało.... na torturowaniu mnie?... Rzucano czary i uroki i szepty ... i wprowadzano mój organizm w stan skrajnego wyczerpania. Jeszcze teraz czuję gorące łzy płynące mi po twarzy. Słyszę nie chce. Mój głos się łamie, brzmi obco, jest zrezygnowany. Przed oczami przewijają mi się kolejne obrazy... Jezu , czemu sami menele.... Tak wyglada życie elit - stwierdza na to guru ceremonii. Przez głowę przebiega mi myśl, moja myśl : pieprze wasze elity menelskie, chcę do swojego świata , do mojej rodziny... Nie wypowiadam tych myśli , usta sznuruje najmocniej jak tylko potrafię. Wykrzykuje - Nie chcę , zwyczajnie mam to gdzieś... Guru bierze mnie na forsę. _ Zobacz oni maja wszystko ....Walcz wykrzykuje! Nie chcę takiego życia. To ma mi się podobać ? Puste córy pazury z zawiniętymi paznokciami, namalowanymi twarzami, leżące na sofach by tylko pachnieć? Goście żłopiący piwo, bekający i uznający tylko blondyny z zamkniętymi, wydętymi ustami. Narcyzy spędzające przed lustrem życie ? Czy ja kurna chce grac w "seksie w wielkim mieście", albo jakiejś innej idiotycznej produkcji?... Tak dużo chcę. Szczęśliwego życia.To tak cholernie dużo? Przecież to jest szczęście pokazuje mi znowu te same obrazy guru ceremonii... Nie dla mnie mówię tym samym tępym głosem. Nie dla mnie. - Dla mnie szczęściem jest okruch każdego dnia, taki drobny. Uśmiech dzieci , mała satysfakcja , że wszystko zapewnię, że nie żebrze.Wspólne rodzinne weekendy, wypady za miasto ,wspólne wakacje za granica, piękne auto, cudne nowoczesne mieszkanie, dom pełen światła, wypasione konto, gruby portfel, satysfakcjonująca mnie praca i takie drobiazgi , które dają mi wielka radość. -Ty musisz chcieć telewizję - słyszę wściekły nacisk guru pełniącego ceremoniał. Nie mam nic przeciwko, ale to twoje wyobrażenie o dobrobycie zupełnie nie gra z moim ... czuje jak przyciska mi ostrze noża do szyi , jak to ostrze przesuwa . Nie mogę otworzyć oczu, potwornie mnie pieką , nie mogę podnieść głowy, sama opada, jest taka nieproporcjonalnie ciężka . Moje obrzęknięte wargi szepczą bez udziału świadomości Klątwę ...wtedy dociera do mnie co wyszeptałam - wszystko się we mnie kłóci, wszystko się we mnie burzy...Słysze wściekłe wycie ... Zawodzenie się oddala... Oczy mnie palą , skóra płonie , spadam w nicość, spotykam w tej świetlnej drodze czaszkę, przekręca się .... coś mną wstrząsa ... otwieram oczy, tak nagle... siedzę wyprostowana jak struna. Napięty mam każdy mięsień. Słuch wyostrzony, gotowa do skoku.... Powoli odwracam głowę. Obok mnie mały chłopczyk spokojnie posapuje. Uśmiecha się przez sen. Obok na dziecięcej buźce falują ciemne loki dziewczynki. Ma tak malowniczo wydęte usta. Uśmiecham się, ciało jednak mam spięte . Nie rozumiem gdzie jestem, ale wiem , że tu gdzie jestem jest w końcu światło i taki słodki spokój. Jestem pewna, że chce tego spokoju.... czegoś mi tu jednak brakuje...zaginiony element- czy się znajdzie? ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz