piątek, 25 listopada 2011
znikam?
Nic takiego nie zdarzyło się w moim życiu, żeby tłumaczyło ów stan. Nie ma też jakichś innych powodów, dla których miało by się tak dziać.Wczoraj pisałam, że na początku tygodnia w pasie mierzyłam 80 cm w biodrach 101, w piątek metr krawiecki pokazał, ze w pasie mam 77 cm w biodrach nadal 101, dziś rano - sobota dodam jest- znów sięgnęłam po miarę. W pasie 74 w biodrach równe 100. Niby mam powody do dumy. W tygodniu straciłam w pasie 6 cm w biodrach 1. Tyle, ze pas pasem biodra biodrami, a zwis brzuszny nadal istnieje. Coś muszę jeszcze zrobić,żeby się pozbyć niepotrzebnych poduch. Wprawdzie już przez nie pierwszy raz w życiu czuje żebra, ale dopiero czuje, że je mam. Same pozytywy jak na koniec tygodnia w sferze odchudzania. Przynajmniej tyle. Jest i negatyw. Kidy patrze w lustro i widzę nadmiar zwisającej skóry mam wrażenie, że wpadłam między lawiny.Widok polecenia godnym nie jest. Chirurg miałby tu duże pole do popisu. Tak się zastanawiam czy nie przehandlować skóry ... tj tych nawisów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz