piątek, 16 grudnia 2011
Bez emocji
Coś się zaczyna coś się kończy. Są tacy , którzy nie umieją Ci nawet w twarz spojrzeć, są i tacy, którzy każda opowieść przypisują sobie. Jak w telewizyjnym serialu, zawsze się pojawiają tacy,którzy każdej fikcyjnej postaci przypiszą kogoś w realu. Ludzie wierzą w bajki, a w słowie pisanym dopatrują się czego chcą. Nie można dyskutować z czyimś wyobrażeniem, jeśli tak mocno wierzy się w to, co jest napisane. Kolejny zamknięty rozdział. Amerykanie mawiają w takich wypadkach next. Ja to właśnie tak zrobię. Zwyczajnie bez żenady. Co mnie to w końcu obchodzi, kto i gdzie zobaczył siebie swoje cechy charakteru i takie tam. Tylko winni się tłumaczą. Inni argumenty przytaczają tylko wtedy, kiedy druga strona przynajmniej oczekuje jakiejkolwiek odpowiedzi, a nie wygłasza monologi. Szef, który wszystko przypisuje sobie to nie szef... amen.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz