Strony

www.jooble.org

wtorek, 3 stycznia 2012

detoks

Zaczynam jutro. Jutro zamykam toksyczną lodówkę i przechodzę na detoks poświąteczny. Czuję się ogromnie ociężała po świętach. Z dużą dozą strachu złapałam za mój krawiecki żółty metr i zmierzyłam swój pas i biodra. Nie jest tak źle, ale powodów do wielkiej radości nie mam. Od tygodnia nie chudnę i to jest dziwne. Na szczęście nie tyje i to jest pozytywne. Dziwnie mi jednak niedobrze. Pewnie z powodu tego, że święta są jak uzależnienie od frykasów . To teraz najwyższa pora na detoks jedzeniowy. Zmienię dietę na lżejszą . Od jutra sama woda . Muszę wrócić do normy . Lepiej się czuje , kiedy jestem lekka jak piórko. Jedno jest pewne głód jest paskudnie nieznośny, ale i przejedzenie tez jest uciążliwe. Nie będę dywagować nad rozlanym mlekiem . Zaczynam jutro rano intensywny powrót do formy. Właściwie już zaczęłam. pierwszy krok - wypiłam musujące wapno na kolację . Jutro już powinno być zdecydowanie lepiej. Trzymam kciuki za siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz