Strony

www.jooble.org

piątek, 3 lutego 2012

trzeszczę , trzeszczą,trzeszczymy

Trzydziestostopniowy mróz, a tu niestety moje buty tak zwyczajnie bez uprzedzenia rozkleiły się i to tak fatalnie, ze nie było co zbierać. Pierwszy sygnał odebrałam rano, kiedy okazało się, że  śnieg wpada mi do środka i w zasadzie  to czy w butach czy bez nich to ja generalnie bosą stopa chodzę po ulicach. Nie było rady. Zabrałam Di i poszłyśmy na zakupy . Przymierzyłam butów par niezliczona ilość i znalazłam... te swoje wymarzone , wyśnione i tak niewyobrażalnie drogie , że z żalem odłożyłam z powrotem. Kurcze czy w koncu będzie taki czas, że nie będę musiała robić takich rzeczy? To ciągłe odmawianie sobie doprowadza mnie do szału.Tak czy siak buty musiałam na razie oddać, chociaż tak mi się podobają. czasem jest tak, ze wkładasz coś i wiesz, ze to jest to. Musiałam zadowolić się innymi. W efekcie kupiłam  buty Wojasa skórzane , klasyczne koty. Niby bardzo ładne, niby skórka supper i w ogóle elegancja Francja, ale to nie te które mi się tak podobały. Przytargałam pięknie zapakowane buty do domu. Wojas leży na moich nogach tak , jakby był ich częścią . Wygodne, miękkie , prawie dopieszczające mnie. Moje nowe buty Wojasa maja jeszcze jeden fajny detal. Kiedy wychodzę na ten trzaskający mróz trzeszczą ,  Idę i trzeszczę. Uśmiecham się do tego trzeszczenia. Przed oczyma przesuwają mi się literaccy bohaterowie , których skórzane buty trzeszczały w taki charakterystyczny sposób.... Trzeszczące buty... Moje trzeszczące buty, buty które mnie rozśmieszają i mimo, że nie są tymi wymarzonymi zaczynam je lubić i myślę o nich bardzo pozytywnie  i sobie chodzę i trzeszczę ... Trzeszczy mróz, trzeszczy coś w szwach i trzeszczą moje piękne nowe buty, a ja uśmiecham się do tego trzeszczenia,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz