Święta, święta i po świętach a kilogramy zostają. ....ale nie u mnie... własnie stanęłam przed lustrem i z lubością się mierzę.... Po świętach mam 3 a nawet 4 cm mniej niż przed... stoję i tupie, skacze prawie do sufitu. Znaczy jestem w formie i w świetnym humorze. O my good ... mogę tańczyć , nie muszę się odchudzać ....
Wkurzyłam Was ,,,, To dobrze.... Nawet nie wiecie jak mi przykro kiedy wy wszyscy zajadaci pyszności a ja jestem głodna jak niechciany pies. ...
Są jednak takie momenty jak ten, kiedy się bardzo cieszę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz