poniedziałek, 14 stycznia 2013
Będę chodzić!
Ze co, ze chodzę... No niby tak,ale teraz wszyscy z kijami chodzą. Kupiłam sobie Nordic Walking i będę na spacery z Di chodzić z kijami. To tak jakbym miała cztery nogi.... Dotąd sceptycznie byłam nastawiona do jakiejkolwiek formy ruchu, ale wczoraj postanowiłam wykorzystać szpanerskie kije w celach bezpieczeństwa. ....łaziłam leśnymi dróżkami i nagle stanął przede mną bezpański pies. Nie żeby zaraz wilk dziki, ale domowy. Szczerzył kły, Di wpadła w szał, a że malutka zadziorna jest to naturalnie w końcu pomiędzy pasami jak bodyguard wylądowałam ja. Udało mi się w końcu uspokoić Di , ale i tamten pies już miał tylko wzrok zły. W końcu czmychnął... No kurcze pomyślałam żebym ja taka bezbronna była?... kupie sobie kije . Kija dobra rzecz. W końcu każdy będzie myślał że jak większość ćwiczę, a nie , że się podpieram...Kije kupiłam.... i się okazuje, ze to całą wiedzę trzeba w pruć na ten temat....No matko z córką i po co mnie to było. Mam zachcianki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz