Są książki, których zamknięcie boli. Są pępowiny , które tak trudno przeciąć. Są osoby, które należałoby wykluczyć ze swego otoczenia.
Są cuchnący menele, których się brzydzę. Nawet nie mam wyrzutów sumienia, z powodu tego, ze zarżnęłabym takie coś z zimna krwią...fuu....Jeszcze teraz jest mi niedobrze... i po co taki żyje ? ....obrzydlistwo!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz