_ nie pitol mała to tylko lansik- otrzeźwił mnie znajomy. popatrz na Palikota, ten , żeby zaistnieć gotów jest wejść na wierzę i udawać kura od pogody. Z tym swoim lansem zaczyna być tak po ludzku uciążliwy. Ty jesteś jakaś taka niedzisiejsza.
Upieram się jednak przy mojej staromodnej teorii. Czytanie cudzych myśli to jak wchodzenie do świętości. Jest w tym i pewna intymność bytowania, magia czytania słów niewykrzyczanych i czar odkrywania.
Może dlatego doceniam piękno perfum, ciepło rękawiczek, czar dymu owocowej herbaty itd...Zwyczajnie w normalnym życiu dostrzegam wielkość ziemi, bezkres nieba, szczęście w śmiechu dziecka i ból codziennej łzy. To źle?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz