Ktoś powiedział, że już gruba nie jestem. Może i nie, ale mentalność grubej baby pozostała we mnie nadal. Wprawdzie nie mierzę się już każdego dnia, ale raz na miesiąc mi się zdarza... Dzis właśnie przeżyłam panikę. Kurcze blade centymetr w rękę i to usilne proszenie w duchu . Matko jedyna, żebym nie przytyła.63 w pasie, 91 w biodrach - czyli dokładnie tak jak miesiąc temu. Ciekawe. Organizm wszedł znów w przyczajonego stopa. Nie tyję , nie chudnę , nie ma powodów do obaw. Pomyśłaeć, że jeszcze ociupine i bęe nosić rozmiar 32.
To nie jest takie niemożliwe. To nie jest nierealne, ale może się zdarzyć , że samo mi wyjdzie.
![]() |
| to mój słynny pasek bez rozciągania |
Zrobiło sie zimno. Zaczął padac śnieg . Wyjęłam z szafy swój granatowy paltocik. Mam tam gumowy
pasek .Nigdy się nie rozciągnął , ale w tym wroku był trochę za lużny. Guma nie była w stanie, żeby się tak skurczyć .
Nie pozostało mi nic innego, jak tylko odrobine go skrócić. Tak ze 20 cm mnie ubyło. zaszyłam na razie gume z jednej strony i drugiej, ale może zwyczajnie każę skrócic ?
Osobiście uważam, że stałam się bardziej anatomiczna. Widzę kości zarysowujące się na skórze, żyły , którymi krew płynie.
Mam też mnóstwo skóry, z która nie wiem co zrobić. zwisa pofałdowana i pogarbowana . Znajomy mówi, że ćwiczenia powinny pomóc w uelastycznieniu i naciągnięciu skóry.
Ćwiczyć , ćwicze, efekty mierne.Balsamy wklepuję , zimne i gorące prysznice stosuję . Ktos ma jeszcze jakiś pomysł na obwisłą skórę, na pozbycie się bezoperacyjne ?... Kiedy patrzę w lustro zawsze się uśmiecham... Tyle zwisającego cielska czeka żeby znów nabrzmiec ...o matko ...nawet nie powinnam tak myślec , bo od razu mam złe myśłi w głowie... Ktoś ma dobry przepis na bezoperacyjne pozbycie sie skóry?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz