Strony

www.jooble.org

wtorek, 21 stycznia 2014

Paskudne uczucie..Fuj!

Uczucie wrednego nalania w ogóle nie ustępuje.Od kilku dni znów nie jem . Nie jestem w stanie w żadnym razie zaakceptowac siebie tęgą.

Zaczęło sie od targania mi nerwów. Żadne przeprosiny nie zrekompensuja mi tej traumy. Żadne ,,,,

Nagle poczułam , ze wywoływane emocje powodują , że nagle z osoby noszącej rozmiar 34, mocno głodnej przeszłam w fazę inną i zaczynam się czuć paskudnie ....Pewnie bym się mogła długo zastanawiac nad
kilkoma rzeczami, ale sprawy się mają tak... rozmwiasz na skyp'e z zagranica roaming ci wyskakuje...a tu nic ... rozmawiasz z Polską a tu zawze brakuje tej najistotniejszej osoby .... więc? ...

Oczywiście od czego mam centymetr...dzieje się dziwna rzecz nie jem i
nadal czuje ten paskuny odór grubości. Jakby mi ktos na biodra, ramiona i w każde inne miejsce dodawał niechcianego ciężaru... chyba zacznę wymiotować... jest mi niedobrze, bardzo niedobrze...

To nic , ze jestem tak głodna, ze najchętniej zjadłabym cały świat... góra dwie pomarańcze od kilku dni , konkretnie od dwóch zjadam ...

W duchu modlę się, zebym nie musiała patrzeć znowu na ten nalany
pysk, grube uda i pękaty brzuch ... nie za żadne skarby nie chcę być taka gruba...

Dlatego wszystkim panią , które uważają, ze mam tyć - dziękuje ... i oświadczam nie chcę!

To jest nieuczciwe, ze przez 15 lat głodzono mnie regularnie, zeby teraz
ze zdziwieniem zauważyć, że omijam ich sklepy.

Nie sztuka z człowieka zrobić grubego wieprza . Tylko tłuki i osły uważają, że gruby to bogaty... dla mnie obrzydliwy ... i przy tym zostanę ...dlatego bardzo propszę ten niewygodny nadmiar sobie zabrać .... po prostu won ode mnie !

Nie moge w nocy spać z tego powodu. Totalna załamka. z przerażeniem rano wkładam spodnie i stwierdzam , ze sa ciaśniejsze niż były... i jest to niewytłumaczalne w zaden sposób... gdybym chodziła przejedzona , ok ... w porządku zasłużyłam sobie , ale tak naprawdę kiedy zasypiam snia mi się wszystkie pyszności świata ...ale tylko śnią ...
Dlatego , w ramach doprowadzania siebie do formy uciekam na dłuższy spacer... Ja Ci kyurna mój wredny organiźmie dam , ja ci dam .... ja ci dam ... porzdek musi byc w każdej komórce...

Di się też takie dłuższe łażenie przyda. Niestety przytyła i też widzę, ze
szuka możliwości straty nadmiaru.... Powinnam jej ograniczyć kosteczki? ie no wcoraj znalazła sobie kawał mięcha. Leżało na boku, zawinięte w dwie reklamówki - wygląda na to, ze wypadło komuś z siatki .Naturalnie mogłabym zostawić je aż zgnije i będzie cuchnąć na całą okolicę, a le przeciez mogę je ugodtować Di... no i przytargałam  do domu- jak się okazuje polędwicę... nawet nie gotuje , Di dostaje surowe mięcho - podobno to zdrowo... w każdym razie kiedy jej rzucam kawałeczek pięknie merda ogonkiem i ślicznie dizękuje komuś kto zgubił mięsko .

 Wprawdzie nie było tego mnóstwo, ale dla Di w sam raz - dlatego w imieniu mojego pieska bardzo dziękuje komuś kto przez przypadek obdarował mojego cocker spaniela.

Gdyby jednak bardzo mu zależało na zwrocie to proszę uprzejmie : jeszcze kilka kawałków jest: no może dwa czy trzy ..chętnie oddam , a resztę odkupię ...

Sama co najwyżej wodę pijam  i pomarańcze wtryniam dopóki są w promocji ... no nie nie znowu tak dużo , najwyżej dwie dziennie , chociaż kupuje cztery.

1 komentarz: