Bieg zaczynam już po wyrzuceniu śmieci do kosza. Potem na tzw. sago biegnę na skróty. Czasem muszę się zatrzymać , bo pies chce albo kupę , albo siku, albo zwyczajnie coś powąchać . Jak trzepnie niespodziankę na trawniku to jeszcze czeka mnie poszukanie kosza. Najczęściej korzystam z otwartych śmietników, gdzie są pojemniki na tzw. bioodpady. Wyrzucam woreczek i biegniemy dalej. W zasadzie przetruchtuję cały odcinek Podtatrzańskiej od skrzyżowania z Szaflarską do nad dunajeckiej dróżki , jak mówią tutejsi ku kładce.
Dopiero teraz jestem na właściwym szlaku, który minimalnie muszę pokonać, a ja przecież już dyszę . Ok. Daję radę . Most z reguły przechodzę wyrównując oddech, ale jak się zapomnę to przetruchtam . Potem jest podbieg na górę .... no powiem szczerze też przetruchtam , ale za to w lesie oddycham pełną piersią, chociaż czasem odległość leśny trakt na platformę widokową też przetruchtam .
Na Platformie za to łapię powietrze wyrównuję oddech , odpoczywam , a potem z Di zaczynamy spacerek do domu, a potem .... . to się trochę dziwię , ze truchtam po lesie.
Kiedy się opamiętam zwalniam i znów spaceruje do ścieżki , ale wtedy najczęściej rozciągam nogi. U szczytu lotniskowej kopuły zaczynam truchtać tą samą drogą w dół, dziś nawet przetruchtałam most i całą minimalną odległość, potem chodnikiem przy Podtatrzańskiej też trochę truchtałam, ale bardziej odpoczywałam , żeby przebiec odcinek od skrzyżowania Szaflarską w dół do domu , na górę po schodach też wbiegłam i w domu łapię równowagę ..... Potem szybki prysznic i gdzieś koło 8.00 jestem gotowa na wszystko inne.
Nie mam pojęcia jak długo uda mi się utrzymać ten poranny rytm, ale staram się i
najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze sprawia mi owo bieganie coraz większą przyjemność... No co , że sama biegam ? ... Tak rano to ponoć trudno się ludziom zmobilizować , żeby wyczyniać takie brewerie, a ja kocham swój poranny rytm.
Z pewnością lepiej zmęczyć się bieganiem niż rozmową z chamem czy inteligentnym inaczej.
W każdym razie bieganie napawa mnie optymizmem i wypełni endorfinami i to jest cudne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz